Dalej gramy o pełną pulę

19 Maja 2019, godzina 13:23, autor: Tomasz Żuraw

Szukając pozytywów po tym spotkaniu, należy z ulgą przyjąć fakt, że Stal zdołała dopisać ten jeden, jakże cenny punkt, ...

2019.05.18 KSZO

... do swojego ligowego, jakże pokaźnego dorobku. Ta punktowa zdobycz sprawia, że nadal jesteśmy jednym z głównych pretendentów do awansu.

Donośne, mobilizujące pokrzykiwanie, trenera Marcina Wróbla na swoich zawodników, jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego, było ostrzeżeniem, że piłkarze KSZO nie przyjechali do stolicy Podkarpacia na wycieczkę. Mądra, konsekwentna  gra w defensywie, agresywna w środku pola oraz skuteczna z przodu sprawiła, że niewiele zabrakło, by komplet punktów pojechał do Ostrowca.

Widać było, że goście mają pomysł na grę. Od początku spotkania włożyli sporo sił, by wygrać walkę o środek pola i długimi fragmentami  im się to udawało. Nie dominowali na boisku, ale ich presja sprawiała, że Stal miała utrudnione zadanie w konstruowaniu składnych akcji ofensywnych. Zagęszczenie środka spowodowało, że od prostopadłych podań zostali odcięci napastnicy. Biało-niebiescy próbowali grać skrzydłami i przy indywidualnych umiejętnościach pomocników oraz bocznych obrońców dawało to efekt. Cóż z tego, że nawet kiedy pierwsza faza akcji indywidualnej bądź zespołowej była wykonana markowo, to już druga kończyła się stratą piłki. Największymi mankamentami były dwa elementy. Zbyt mocno i wysoko bite, przez co niedokładne, dośrodkowania oraz brak agresji lub tzw. piłkarskiego nosa  w zamieszeniach podbramkowych, gdzie kilkukrotnie (szczególnie w drugiej połowie) nie było komu dołożyć nogi. Z pewnością też, gdyby biało –niebiescy mieli więcej po swojej stronie gry bez piłki, przebieg tego spotkania byłby inny. 

Pomimo tego, że w dziewiętnastej minucie spotkania  Stal straciła bramkę, to bardzo szybko odpowiedziała golem i mecz wprawdzie zaczął się od nowa, ale niestety nie zmienił się obraz gry.

Bramkę dla gości zdobył płaskim strzałem kapitan drużyny Jakub Paksa, a do remisu doprowadził Grzegorz  Goncerz, kończąc uderzeniem głową, precyzyjne podanie Sławomira Szeligi, którego  z kolei piłką obsłużył Robert Trznadel. Obie drużyny w tej części gry miały jeszcze swoje sytuacje, ale bramkarze obu drużyn wychodzili z tych opresji obronną ręką. Ze strony Stali groźnie strzelał Chromiński i Szeliga (głową), a Tomaszowi Płonce obrońca w ostatnim momencie wślizgiem odebrał okazję do strzału. Po stronie KSZO potężnie w dwudziestej dziewiątej minucie spotkania uderzył Chrzanowski.

Drugi raz musieliśmy gonić wynik po precyzyjnym strzale, z ponad trzydziestu metrów, przez

młodzieżowca Mateusza Madeja, który na boisku przebywał od ośmiu minut.

Do wyrównania doprowadził Wojciech Reiman strzelając bramkę z rzutu karnego, leciutkim podcięciem piłki.  Rzut karny sędzia podyktował za faul na Robercie Trznadlu. Obie bramki godne były kamer.

Rzeszowscy kibice byli przyzwyczajeni, że taktyka Stali i sposób prowadzenia gry sprawiał,  że przeciwnik z reguły od 70 minuty gry zwykł tracić siły. Tym razem, tak nie było. Piłkarze z Ostrowca jeszcze na dziesięć minut przed końcem spotkania, mieli na tyle ochoty do gry, że trójką graczy absorbowali naszych zawodników, przy wznawianiu akcji  od bramki Leonida Otczenaszenki.

Do końca rundy rewanżowej pozostały trzy spotkania. Sytuacja w tabeli trochę się dla nas  skomplikowała, ale wszystkim malkontentom należy poradzić, by zgodnie z  przysłowiem, zbyt  wcześnie i pochopnie nie dzielili skóry na niedźwiedziu.

***

Przed meczem miała miejsce miła uroczystość. Sławomir Szeliga z okazji rozegrania 250 meczów w barwach Stali Rzeszów otrzymał z rąk prezesa Rafała Kalisza i dyrektora Michała Wlaźlika okolicznościowy upominek. Gratulujemy i dziękujemy Sławku, za wieloletnie godne reprezentowanie barw klubowych.


Stal Rzeszów - KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski  2-2 (1-1)

0-1 19 min Jakub Kapsa
1-1 22 min Grzegorz Goncerz
1-2
67 min Mateusz Madej
2-2
88. min Wojciech Reiman (karny)

STAL RZESZÓW: Leonid Otczenaszenko - Piotr Głowacki (83. Michał Nawrot), Damian Kostkowski, Błażej Cyfert, Robert Trznadel, Damian Sierant (65. Szymon Kobusiński), Sławomir Szeliga (59. Adrian Ligienza), Wojciech Reiman, Dominik Chromiński (63. Piotr Ceglarz), Grzegorz Goncerz (71. Łukasz Mozler), Tomasz Płonka.

KSZO 1929 OSTROWIEC ŚWIĘTOKRZYSKI: Dorian Frątczak - Maciej Miłek, Jakub Chrzanowski (67. Michał Grunt), Damian Mężyk, Filip Rogoziński, Bartłomiej Smuczyński (59. Mateusz Madej), Kamil Bełczowski, Fabian Burzyński, Włodzimierz Puton, Kamil Łokieć (67. Dominik Cheba), Jakub Kapsa (75. Jakub Sarwicki).

ŻÓŁTE KARTKI: Wojciech Reiman (Stal), Michał Grunt (KSZO)

SĘDZIOWAŁ: Karol Iwanowicz (KS Lublin)

WIDZÓW: 850

REKLAMA
reklama