3 liga, 1 Czerwca 2019 godzina 17:00
Chełmianka Chełm Stal Rzeszów
chelmianka 0 : 4 stal-rzeszow
Wojciech Reiman 10', Tomasz Płonka 62', 66', 73'

Pojedynek pucharowych finalistów w Chełmie

31 Maja 2019, godzina 13:56, autor: Jakub Zaczkiewicz

Dwaj pucharowi finaliści stoczą w najbliższą sobotę w Chełmie pojedynek, który może mieć kluczowe znaczenie dla ligowych losów.

2018.11.10 Stal Rzeszów - Chełmianka Chełm

Dla rzeszowskiej Stali liczyć się będzie wyłącznie zwycięstwo.

Obie ekipy przystępują do sobotniego starcia w bardzo dobrych nastrojach.

Stal Rzeszów po trzybramkowym zwycięstwie nad Sokołem Sieniawa pewnie zameldowała się w finale Regionalnego Pucharu Polski. Wcześniej natomiast nasza drużyna zremisowała z sandomierską Wisłą co wobec porażki lidera z Nowego Targu pozwoliło na zmniejszenie straty punktowej do trzech „oczek”. Warto jednak podkreślić, iż Stalowcy w tamtym spotkaniu pokazali bardzo dobry futbol stwarzając sobie mnóstwo okazji do zdobycia kolejnych bramek.

Chełmiankę Chełm można natomiast nazwać sprawcą małej niespodzianki. Zespół z Chełma rozgromił bowiem w pucharowym boju Motor Lublin, aż 0:4. Jak mówił po tym meczu trener naszych najbliższych rywali jego drużyna pokazała tym meczem, że jest gotowa do gry o wyższe cele. Można się więc spodziewać, iż w starciu z wiceliderem gospodarze znów postarają się to udowodnić.

Jak mówi Damian Kostkowski nasi zawodnicy mają świadomość, jak istotne jest to spotkanie: Mecz z Chełmianką traktujemy na dzień dzisiejszy jak najważniejszy mecz sezonu. Do Chełma ruszamy z takim nastawieniem jakby to był ostatni mecz ligowej rywalizacji.

Do sobotniego meczu podczas konferencji po meczu z Sokołem Sieniawa odniósł się także trener naszej drużyny Janusz Niedźwiedź:Chełmianka w starciu z Motorem pokazała, że łatwo się nie poddaje. My jednak skupiamy się na własnej grze i w Chełmie będziemy twardo walczyć o zwycięstwo.

Trudno nie zgodzić się z naszym szkoleniowcem. Bilans 81 goli strzelonych w tym sezonie mówi bowiem sam za siebie. Także i w tym starciu siła ofensywna naszej drużyny może okazać się więc ważnym czynnikiem w walce o wygraną.

W najbliższą sobotę czeka nas zatem zacięty pojedynek. Rzeszowska Stal niezależnie od przeciwności potrzebuje jednak kolejnych punktów i mimo dobrej dyspozycji rywala z pewnością powalczy o ligowe zwycięstwo numer 21 w tym sezonie.

Mecz Chełmianki Chełm ze Stalą Rzeszów zaplanowano na sobotę 1 czerwca na godz. 17:00

Chełmska husaria pokonana

2 Czerwca 2019, godzina 10:24, autor: Tomasz Żuraw

Przystępując do tego spotkania, każda z drużyn marzyła o zgarnięciu pełnej puli, ale motywacja przyświecała im zupełnie inna.

2018.08.19 Stal Rzeszów - Orlęta Radzyń Podlaski

Chełmianka, pewna utrzymania w lidze, grając w tych rozgrywkach ostatni mecz przed swoją publicznością, chciała godnie  pożegnać się ze swoimi kibicami,  a zawodników Stali Rzeszów za to, napędzała wizja awansu do II ligi.

Trener Artur Bożyk nie mógł skorzystać z w tym meczu z wiodącego rozgrywającego swojego zespołu Pawła Ulicznego (kartki), a w zespole trenera Janusza Niedźwiedzia  z tego powodu zabrakło Roberta Trznadla, a drugiego obrońcy Błażeja Cyferta wykluczyła z gry kontuzja.

Pomimo przedmeczowego odegrania  klubowego hymnu z refrenem brzmiącym „Chełmska husario naprzód, do boju” stroną atakującą była Stal i niewiele zabrakło – około 30 cm – by Tomasz Płonka, główką po dośrodkowaniu od Piotra Głowackiego, wyprowadził nasz zespół na prowadzenie już w pierwszej minucie spotkania.

Biało-niebiescy grali na wysokich obrotach. Grzegorz Goncerz przy wznawianiu gry przez Cezarego Osucha lub obrońców, atakował rywali i piłkę już w szesnastce rywala. Za  jego plecami wysoki pressing postawili pozostali gracze. Tomasz Płonka likwidował w zalążku akcje chełmian już na połowie gospodarzy, biegając  od jednej linii autowej do drugiej, a w razie potrzeby potrafił wślizgiem przerwać akcję miejscowych na dwudziestym metrze od swojej bramki.

Ze zrozumieniem, w szybkim tempie rozgrywali akcje trójkowe na lewym skrzydle Goncerz, Chromiński i Głowacki, po których dochodziło do dośrodkowań. Ruchliwość wszystkich zawodników Stali w tej części gry, dochodzenie do przeciwnika natychmiast po stracie piłki, nie pozwalała miejscowym zawiązać składnej akcji.

W dziesiątej minucie niekonwencjonalnym zagraniem popisał się Michał Nawrot, co przyniosło bramkowy efekt.  Będąc w polu karnym, gdy wszyscy oczekiwali rozciągnięcia gry na prawe skrzydło podaniem do Damiana Sieranta, Nawrot zdecydował się na wejście pomiędzy dwóch obrońców, co zakończyło się faulem. Formalności dopełnił z rzutu karnego Wojciech Reiman.

W tej połowie mieliśmy jeszcze próby  zaskoczenia golkipera Chełmianki  z daleka przez Chromińskiego i Reimana.  Nieuznaną bramkę strzeloną przez Płonkę, po którego strzale głową w wyniku kapitalnego dośrodkowania Chromińskiego, piłka przed przekroczeniem linii bramkowej obtarła się jeszcze o rękę strzelającego oraz uderzenie Michała Nawrota, które trafiło w próbującego desperacko uciec z toru lotu piłki Grzegorza Goncerza.

                W drugiej połowie przez pierwszych piętnaście minut gospodarze pokazali, że potrafią grać w piłkę. Długie celne przerzuty na skrzydła, szybkie wymiany piłek  w środkowej części boiska dały im na pewien czas optyczną przewagę, ale cóż z tego, kiedy przy zdecydowanej grze naszej defensywy, pierwszy i jedyny celny strzał na bramkę Leonida Otczenaszenki oddali chełmianie dopiero w siedemdziesiątej ósmej minucie meczu, a uczynił to Mateusz Kompanicki.

Kolejne bramki  dla Stali zdobył Tomasz Płonka głową, po centrze Głowackiego, a trzecią po indywidualnej akcji, wykorzystując niezdecydowanie Kwiatkowskiego i błąd Chodziutki. Swój bardzo dobry występ sfinalizował, ustalając wynik spotkania  Michał Nawrot, popisując się precyzyjnym uderzeniem z ponad 20 metrów z akcji zawiązanej po kolejnym rzucie rożnym.

W obliczu czekającego Stal za tydzień, meczu z kategorii „o wszystko”, cieszy forma, a co ważniejsze dyspozycja strzelecka. Trener Janusz Niedźwiedź, tak barwnie i obrazowo zawsze podsumowujący zakończone spotkania, tym razem był bardzo wstrzemięźliwy w swych komentarzach, ale jest to w pełni usprawiedliwione.  To co było, dzisiaj już faktycznie przestało mieć znaczenie.  Został ostatni mecz, a liczy się tylko cel, jakim jest awans i tego życzymy naszej drużynie.

Chełmianka Chełm - Stal Rzeszów 0-4 (0-1)

0-1   10' Wojciech Reiman (karny)
0-2  
 64' Tomasz Płonka (głową)
0-3  
 68' Tomasz Płonka
0-4  
 78' Michał Nawrot

STAL RZESZÓW: Leonid Otczenaszenko - Damian Kostkowski, Wojciech Reiman, Dominik Chromiński (75. Dariusz Jarecki), Łukasz Mozler (84. Peter Basista), Grzegorz Goncerz (69. Łukasz Zagdański), Tomasz Płonka, Sławomir Szeliga, Damian Sierant, Michał Nawrot (78. Adrian Ligienza), Piotr Głowacki (76. Piotr Ceglarz).

CHEŁMIANKA CHEŁM: Cezary Osuch - Rafał Kursa, Patryk Czułkowski, Damian Szpak (65. Norbert Kotowicz), Mateusz Kompanicki, Kamil Kocoł, Przemysław Kwiatkowski, Norbert Myszka (46. Piotr Chodziutko), Jakub Niewęgłowski, Przemysław Koszel, Michał Efir (40. Krzysztof Zawiślak).

ŻÓŁTE KARTKI: Tomasz Płonka, Damian Kostkowski (Stal), Rafał Kursa, Przemysław Koszel (Chełmianka)

SĘDZIOWAŁ:  Michał Górka (Tarnów) oraz Daniel Witek i Adrian Jasiak

WIDZÓW: 500